#Narrator#
Wchodząc do pokoju zatrzasnęli za sobą drzwi. On delikatnie kierował ą na łóżko, na które opadła i po chwili poczuła przyjemny ciężar ukochanego na sobie. Zaczął całować ją po policzku schodząc na szyję, dekolt oraz brzuch. Pozbawił ją stanika z równą szybkością co ona go koszulki. Składał pocałunki na jej piersiach. Jej jęki jeszcze bardziej go nakręcały, znudzona przejęła inicjatywę i teraz to ona siedziała na nim całując go po torsie schodząc niżej na brzuch zahaczając nosem o linię jego spodni których zręcznie się pozbyła. Nie tracąc czasu on także zdjął jej spodenki i zostali w samej bieliźnie która dołączyła szybko do reszty ich ciuchów na żyrandolu. Z ich pokoju było słychać tylko głośne jęki i przyśpieszony oddech kochanków.
Za to w sali balowej trwały przygotowania do imprezy urodzinowej Natki. Faceci uwijali się z prędkością światła, Justyna zajmowała się przekąskami i napojami. Tylko nieświadoma Natalia siedziała w podoju oglądając „Romea i Julię” z 1996r. Kochała tę wersją bo tam grał Leonardo Dicaprio, zawsze płakała na końcu i marzyła że spotka taką miłość. Jej marzenie się spełniło, poznała Billa ale gdzie on teraz jest? Powoli wstała z łóżka i wyszła z pokoju. Nie obchodziło ją to że wyglądała jak 7 nieszczęść po prostu poszła do pokoju Oli ale tam było słychać tylko jęki typu „Och Krissss…” itp. zrezygnowana powędrowała dalej zahaczając o pusty pokuj Justyny oraz kawiarenkę. Zdziwiła się nieco bo była sama w hotelu,* może to sen* myślała w duszy, ale nie to była rzeczywistość do której przywrócił ją dźwięk tłuczonego szkła. Zakradła się do miejsca z którego dochodził odgłos, zajrzała przez uchylone drzwi a tam Just darła się na Toma i Gvsa:
- Debile co wy narobiliście?!
- Oj zaraz się sprzątnie.- machnął ręką Tomi
- O nie teraz, jużżżżżżżżżżżż!!!!- wydarła się- a ty Bill idź do Naty trochę źle że jest sama.- poleciła mu
- Już.- chłopak o nastroszonych czarnych włosach poderwał się z miejsca i zaczął zmierzać ku drzwiom. Przestraszona brunetka wyłoniła swe białe skrzydła i wyleciała przez okno. Śpieszyła się aby być przed nim, udało się jej. Położyła się w łóżku, nakryła kołdrą, wdawała że śpi i właśnie w tym momencie do pomieszczenia wszedł jej ukochany. Podszedł do niej i pocałował czule w wargi:
- Wstań kochanie moje mamy dla ciebie niespodziankę.
- Ehe już wstaję.- wdała ziewnięcie- co to za niespodzianka?
- Idź się przebierz oraz odśwież ja tu poczekam.- jeszcze jeden buziak
- Mhm.- kiwnęła głową i zniknęła za drzwiami łazienki razem z czarną sukienką i szpilkami.
Z drugiego pomieszczenia w którym zniknęła Natalia wydobył się krzyk:
- Kotuś pomórz mi z suwakiem!
- Okej moja ty księżniczko.- zniknął za drzwiami łazienki zastanawiając się nad tym czego chce ukochana bo sukienka nie ma suwaka, w końcu sam ją jej kupował.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz