piątek, 29 lipca 2011

Rozdział 9

Wstałam standardowo o 5:00, bo w poprzedniej szkole to tej była pobudka. Podeszłam do lustra spojrzałam na siebie z politowaniem wzięłam rzeczy i zniknęłam w łazience. Ubrałam się w czarne spodnie, T-shirt z napisem "I HATE U" oraz teampki i płaszcz do kolan również czarny. Do tego mocny makijaż na Emo którym byłam. Wzięłam torbę (czarną z naszywkami i przypinkami z horrorów) i poszłam na śniadanie, Ola już była w kuchni.
- Hej jak po wczorajszym?- zap. mnie
- Ok.pogadałam z Billem i Tomem i poprawił mi się nastrój.
- Aha, to co będziemy robić, bo do 8 jeszcze trochę?
- Nakarmimy zwierzaki.- zaczęłam nasypywać karmy do 4 misek.
- One jeszcze śpią.- uświadomiła mnie, ale i tak dokończyłam nasypywać karmę.
- Ok Ola jak myślisz Bill coś do mnie czuje?
-  A ty do niego?
- Nom tak jakby mi się podoba ale czuję, że nadal kocham Jego ( Michała).
- Aha, Billi cię bardzo bardzo lubi.- uśmiechnęła się złowieszczo jak by już coś knuła.
- To fajnie bo chyba idę z nim na randkę.
- I ja o tym nic nie wiem?! Kiedy cie zaprosił?
- Nom jak jeszcze byliśmy w akademii to zapytał czy nie dałabym się namówić na rejs jachtem we dwoje.- położyłam nacisk na ostatnie 2 słowa.
- O ty w mordę on się w tobie na serio zakochał! Wiesz coś wspominał kiedyś że mu się podobasz, chciał z tobą chodzić ale jechał w trasę.- zamyśliła się
- ŻE CO!!! I mi nie powiedziałaś!- oburzyłam się
- No bo porosił o dyskrecję.
- Aha. Ty kurwa lecimy bo się do szkoły spóźnimy!- krzyknęłam i zaskoczyłam z krzesła. Włączyłam ipoda, od razu puściłam moją ulubioną listę gdzie były tylko piosenki Tokio hotel. Urządziłyśmy sobie wyścig ale po chwili ktoś do nas dołączył. Wiedziałam że to chłopak ale nie wiedziałam jak wygląda bo miał kask ( ja i moja qumpela ich nie nosimy). *Ok. zobaczymy jak się to rozegra, ciekawe kto to?* myślałam przyśpieszając zaledwie do 180 km/h, zostawiłyśmy go daleko w tyle bo Olcia też przyśpieszyła. Zajechałyśmy na szkolny parking hamując z piskiem opon. Wszyscy a szczególnie chłopacy się na nas gapili. Zeszłyśmy z maszyn i weszłyśmy do budynku bo strasznie wiało. Pobiegłyśmy pod klasę bo pył dzwonek.
- Witam klaso- przywitała się nasza wychowawczyni która była polonistką.- To nowe uczennice, przedstawcie się- skierowała swe słowa do nas.
- Ok ja jestem Ola ubóstwiam szpilki, MotoCross i mojego chłopaka, nienawidzę jak ktoś bierze mnie z plastik, jak ktoś to zrobi to pożegna się z życiem. Jeden z was się już przekonał co potrafię- luk na Piotrka- lubię też w-f.-  zakończyła i usiadła w ostatniej ławce wskazanej przez nauczycielkę.
- To teraz ja. Nazywam się Natalia kocham MotoCross, czytać czarną poezję, oglądać horrory i wychodzić na długie nocne spacery, z lekcji lubię w-f ,ale lubię też inne sporty np. szermierka, strzelanie z łuku i z broni palnej. Nienawidzę być ignorowana i traktowana jak jakaś dziewczyna co by chciała żeby ją we wszystkim wyręczać. Nie ignorujcie mojej siły i wygimnastykowanego ciała bo kiedyś może wam się coś złego przytrafić.- powiedziałam z tajemniczym uśmieszkiem na twarzy zasiadłam obok przyjaciółki.
- No to teraz wolna lekcja na zapoznanie się z nowo przybyłymi. Ale najpierw sprawdzę listę: Adrian, Amanda- jesteśmy, Ewa- jestem, Filip, Justin, Karolina, Kordian, Krystian, Lola, Natalia, Ola, Piotrek, Sara- są, nie ma tylko Michała i Magdy.- wymamrotała. W tym czasie do klasy wpadł 3 min po dzwonku Michał?!
- No nareszcie zaszczyciłeś nas swoją obecnością siadaj- poleciła nauczycielka.
- To z nim się ścigałyśmy.- szepnęłam
- Z kąt wiesz?
- No bo pamiętam że tamten był tak ubrany.- zamilkłam kiedy zobaczyłam że idzie w naszą stronę. Usiadł przed nami i się do nas obrócił.
- Cześć czemu wtedy uciekłaś?
- Jeszcze masz czelność się pytać!- oburzyłam się
- Przepraszam wiem że nie powinienem cię całować ale nie mogłem się powstrzymać.- wytłumaczył. Powoli ochłonęłam kiedy spostrzegła że na ławce nie ma mojego notesu. Rozejrzałam się nerwowo, mój eks właśnie siłował się z zamkiem. Wkurwiłam się podeszłam i zapytałam .
 - Może pomóc mam kluczyk do kłódki- zapytałam. Chyba nie zdawał sobie sprawy z kim Ada bo powiedział:
- O a z kąt? Dobra później teraz otwórz.- podał mi zeszyt a ja go nim trzepnęłam i powiedziałam tylko:
- Ty chamie jak śmiesz ruszać moje rzeczy bez pozwolenia ?!
- No tak jakoś wyszło.
- Ola idziesz?- spytałam się dokładnie w tym samym momencie w którym zadzwonił dzwonek. Wyszłyśmy z klasy i poszłyśmy prosto na w-f  *Ciekawe co będziemy robić ale na pewno ukatrupię Michała za próbę przeczytania mojego notesu. Oby była siatka to dostanie z takiej ściny że się w ziemię wbije* snułam złowieszcze myśli aż doszłyśmy do szatni. A tam żadna z dziewczyn się nie przebierała tylko my dwie!  *Nie pasuję tutaj ja chcę wracać od domu do Tybetu!!!*  krzyczałam w myślach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz